czwartek, 5 grudnia 2019

820 trasa - 05.12.2019

Pszczyna PKP - Hospicjum św. Ojca Pio - Rynek - Cafe U Telemanna - Muzeum Prasy Śląskiej - Pszczyna PKP.

Aparat fotograficzny z początku XX wieku znajdujący się w Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie. Dziś zastaliśmy otwarte, więc trudno, żeby nie skorzystać z okazji... a nasz przyjazd do tego miasta związany jest z zakończeniem tegorocznej edycji akcji "Zdobywamy szczyty dla Hospicjum św. Ojca Pio w Pszczynie". Przyjechaliśmy oddać dokumentację, czyli książeczki i płytki DVD z zapisem zdjęciowym najważniejszych momentów danej wędrówki.
Dworzec PKP już jest od jakiegoś czasu odnowiony i robi bardzo pozytywne wrażenie. W kwietniu przed nim zastaliśmy potężne wykopy i sprzęt mechaniczny. Aktualnie wszystko jest zrobione, a na miejscu wykopów jest centrum przesiadkowe. Bardzo to ciekawie wygląda i jeśli gdzieś takie prace są wykonywane, to tylko dla dobra ludzi i to się chwali.
Pociągiem dotarliśmy do Pszczyny o 9.56 i od razu kierujemy się w stronę Hospicjum, gdzie przychodzimy o 10.25. Oddajemy dokumentację, wnosimy uwagi na temat tego, co należałoby zmienić w regulaminie na przyszłość i okazuje się, że prawdopodobnie będzie zmieniony, choć nie wiemy czy akurat w tych zapisach, o które nam chodzi... przede wszystkim o wykreślenie zapisu, że danym odcinkiem nie można iść drugi raz w danym roku. To znaczy, iść można, ale trzeba ten odcinek odjąć przy obliczaniu punktów. Dotychczasowy zapis jest nieżyciowy i krzywdzący, dlatego ja już wcześniej postanowiłem, że jeśli to zostanie utrzymane, to ja nie wejdę w to ponownie, mimo, że akcja jest bardzo szlachetna.
Planują na wiosnę spotkanie w plenerze na podsumowanie tegorocznej akcji. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to na pewno tam się pojawimy.
Potem spokojne przejście na rynek, gdzie już czynne jest lodowisko. Informacja turystyczna przeniesiona została na drugą stronę rynku w porównaniu z poprzednią lokalizacją, a ta poprzednia mieściła się w tym samym budynku co Cafe U Telemanna, dokąd udajemy się na espresso. Nasz pobyt tam właśnie zaczął się o 11.15 i będzie prawie do południa. Mój niebieski rumak czekał, żeby na nim pojeździć... a tak naprawdę to w tym lokalu jest dusza. Bardzo tam lubimy przebywać.
Radosne rozmowy co jakiś czas przerywamy smutkiem, jaki nas ogarnia po wczorajszym zawaleniu domu w Szczyrku i śmiercią 8 ludzi. Tragedia niesamowita!
Do tej pory nie mieliśmy szczęścia, by zwiedzić Muzeum Prasy Śląskiej (12.10), ale dziś w końcu nam to było dane. Warto tam wejść i popatrzeć, jak to przed wiekami drukowano... a i także w czasach nam już znanych.
Stamtąd powrót na dworzec PKP gdzie kończymy  całkiem lajtową i spacerową trasę o 12.40.








4 komentarze:

  1. Bogata wycieczka. A przepis regulaminu faktycznie nieżyciowy, bo wiele szlaków rozchodzi się dopiero na po przejściu już sporego odcinka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nadzieja, że to zmienią, bo chciałbym kontynuować dreptanie w takim szlachetnym celu... no, ale zobaczymy.

      Usuń
  2. Pszczyna to piękne miasto. Będę musiał je znowu odwiedzić bo widzę na Twoich zdjęciach że trochę się pozmieniało. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pszczyna ma bardzo piękne stare budynki, które odnawiają i to robi wrażenie. Miasto pięknieje z roku na rok, a poza tym ma szereg różnych atrakcji do zaoferowania. Pozdrawiam także.

      Usuń