czwartek, 14 czerwca 2018

715 trasa - 13.06.2018

Kalwaria Zebrzydowska - Sanktuarium Pasyjno-Maryjne - Kraków Łagiewniki.

Ten obraz znajdujący się w Muzeum św. Jana Pawła II w Krakowie Łagiewnikach dla mnie jest wyrazicielem pochwały świętości życia, życia od poczęcia do naturalnej śmierci człowieka.
Co roku, w dniu 13 czerwca, w dzień św. Antoniego, nasza Fundacja św. Antoniego w Ustroniu pielgrzymuje dziękczynnie do Mateńki w Kalwarii Zebrzydowskiej i do Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Nie mogło być inaczej w tym roku.
Z pogodą na tych pielgrzymkach mamy tak, że jest przemienna i jeśli rok temu było słonecznie, to teraz mamy pochmurno i z lekka deszczowo.
Przyjeżdżamy do zachmurzonej i zamglonej Kalwarii Zebrzydowskiej o 7.42 i to uznaję za początek tej trasy, by do Sanktuarium dojechać o 7.48.
Nie mamy zbytnio wiele czasu i udajemy się do Kaplicy MB Kalwaryjskiej, bo tu o ósmej będzie msza święta. Ojciec celebrans wygłosił piękną homilię związaną z życiem Portugalczyka św. Antoniego, a także o naukach dla nas, jakie z tego pięknego życiorysu wynikają.
Zawsze mieliśmy swoją mszę w Kaplicy św. Antoniego, niestety nasz opiekun duchowny dziś ma badania szpitalne i nie mógł z nami pojechać. Modliliśmy się także za niego, za ofiarodawców, podopiecznych, za dzieło jakim jest niewątpliwie nasza Fundacja. Oczywiście była krótka modlitwa i w tej kaplicy.
Po śniadaniu, już w deszczu wsiadamy do busika (9.45) i jedziemy do Krakowa. Momentami mocno deszcz zacina, jak widać na fotce z wjazdu na Zakopiankę.
Na parkingu przed Centrum Jana Pawła II w Krakowie Łagiewnikach jesteśmy o 10.30. Mocno nie pada, do Muzeum św. Jana Pawła II idę bez parasola. W muzeum większość z nas jest po raz pierwszy.
Kolejne muzeum na moich trasach w krótkim czasie - i to bardzo dobrze.
Refleksy świetlne odbijające się od szyb wystawowych czynią nie zawsze wyraźne fotki, jak chociażby przy pokoju kardynała Karola Wojtyły z lat kiedy był biskupem krakowskim.
Z wielkim zaskoczeniem zobaczyłem hałdę ziemi na ścieżce łączącej Centrum z Bazyliką. Rok temu nią szedłem i dziś miałem zamiar powtórzyć to, lecz już nie wracać do busika, tylko zostać przy Bazylice. Niestety stało się to niemożliwe. Trwa budowa Trasy Łagiewnickiej. Tutaj dojeżdżał będzie za 2 lata z centrum Krakowa tramwaj.
O 11.47 opuszczamy Centrum i o 11.53 przyjeżdżamy na parking przed Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Mamy czas wolny do 15-tej. Wykorzystuję go na modlitwy zarówno w Bazylice jak i od 14-tej w kaplicy sióstr. W międzyczasie obiad i zwyczajny spacer po Łagiewnikach.
O 15-tej w kaplicy Koronka do Bożego Miłosierdzia i po niej o 15.20 właśnie tam jest koniec tej trasy.
Zostawiłem w modlitwach podziękowania i prośby, także te, które przekazali mi sms-ami znajomi.
Czerwiec z założenia w tym roku jest dla mnie pielgrzymkowy, więc jeszcze przynajmniej jedna będzie... ale oprócz różańca będzie też coś do tańca i jak Bozia pozwoli to będzie to już na następnej trasie.




4 komentarze:

  1. modlitwa, zwiedzanie...piękne dreptanie...a mnie się przypomniała nasza wyprawa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...połączona z Lanckoroną wtedy. Zdecydowanie najwięcej było modlitwy, a ze zwiedzania nowością było Muzeum św. Jana Pawła II.

      Usuń