wtorek, 21 maja 2013

372 trasa - 21.05.2013

Ustroń Manhatan - Rynek - Diabli Dołek - Zawodzie - Leśny Park Niespodzianek - Ustroń Polana.

Paszport Beskidzki wyznacza do odwiedzenia w Ustroniu 2 miejsca: Leśny Park Niespodzianek i wyciąg na Czantorię w Polanie. Planowałem od dawna, że to będzie w moim przypadku na zakończenie całego cyklu.
Ale...
...ale niespodziewana w piątek kontuzja nogi (która wówczas uniemożliwiła mi wyjście na kolejną trasę w Słowacji), wszystko zmieniła.
Natura ciągnie wilka do lasu, mnie też, więc trudno dziwić się, że będę chciał sprawdzić, na ile mogę  chodzić (już nie kuśtykam) w terenie. Wybieram się na spacer, lekko pod górę.
Moja Perełka właśnie układa się do snu po nocnym rozrabianiu, a ja o 9.07 ruszam w kolejną trasę. Start w domu, w kierunku rynku. Przed rynkiem jeszcze focę malowidła na ścianach naszej biblioteki i jej okolice, a o 9.20  jestem na rynku. Szlakiem spacerowym czerwonym dalej.
Zatrzymuję się na chwilę w Diablim Dołku słynącym z dobrej kuchni (nic odgrzewanego!!!) i focę te diabełki łącznie z seniorem obserwującym wchodzących gości, a który czeka na pogłaskanie brzucha, dlaczego... to będzie widać na zdjęciu.
Ceny dań niezmienne od 2 lat, a jakość ta sama. Będzie też nekrolog stosowany tutaj i gdyby tak to zastosować w życiu, to bankierzy splajtowaliby, hahaha.
Mijam rzekę Wisłę i Gościradowcem wchodzę na teren Zawodzia. Z lewej burza, z prawej burza , a ja idę środkiem. Dochodzę do kościoła na Zawodziu i do pomnika Chrystusa Króla Wszechświata.
Potem teren Pijalni Wód na terenie uzdrowiska. Widać nad Czantorią czarne chmury, grzmi, ale błyskawic nie widać.
Leśny Park Niespodzianek. Jest 10.15, będę w nim do 11.40. Dużo dzieci, jako, że to takie miejsce im przyjazne. Pierwsza dziś pieczątka na potwierdzenie pobytu.
O godz. 11.00 punktualnie rozpocznie się pokaz lotów ptaków drapieżnych.
Potem obok Jaskółki będę łąką schodził w stronę Muflona i zauważę, że nie mam szans na piesze dotarcie do Ustronia Polany bez deszczu. Zatem korzystam z sytuacji, że na przystanek podjechał autobus i nim o 12.04 jadę dalej. O 12.11 jestem na miejscu, czyli przed wyciągiem na Stokłosicę.
Druga pieczątka, ale na miejscu przeznaczonym dla skoczni im. Adama Małysza, bo zimą omyłkowo będąc tam podbiłem na stronie wyciągu. Wszystko więc się wyrównało.
Idę czerwonym turystycznym do przystanku autobusowego w Ustroniu Polanie i z marszu wchodzę do podjeżdżającego akurat, w kierunku Cieszyna. Mam to po drodze.
Kończę trasę na schodach autobusu o 12.22
Udało mi się przejść i przejechać bez deszczu, mimo krążących cały czas chmur i burz. Noga także dzielnie się spisała, z czego jestem bardzo zadowolony.
Do domu już jednak przyszedłem w kroplach deszczowych i to porządnych, ale to poza wycieczką.

6 komentarzy:

  1. takie bliziutkie...wyprawy też bardzo fajne...przynajmniej nie tracisz z oka swojego mieszkanka:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.
    Mam takie pytanko, czy autobusy jadą z okolic Czantorii ew. ulicy Topolowej w okolice Leśnego Parku niespodzianek? Jesteśmy nie zmotoryzowani zupełnie z dwójką dzieci można by iść pieszo ale jednak to kawałek o ile młodszy w wózku to starszy marudziłby przez pół drogi co najmniej jak nie całą. Więc opcja z autobusem byłaby idealna. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także witam pięknie. Kursowy autobus Wispolu z Wisły Malinki do Cieszyna jeździ przez Zawodzie. Należałoby wysiąść przy tzw. piramidach i potem już niestety piechotą pod górkę. Autobusy jeżdżą co godzinę. Tak samo można wrócić. A początek na przystanku Ustroń Polana przy wyciągu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Do Czantorii jest bliziutko tzn na tyle by młody doszedł a od przystanku w Zawodziu to koło piramid tak? I stamtąd jest daleko i czy bez problemu trafimy niby trochę się zna ustroń ale ten bliżej rynku. :)

      Usuń
    3. Zawodzie, koło piramid. Nad nimi jest Leśny Park Niespodzianek. Skoro jesteście z małymi dziećmi, to lepiej dojechać pod piramidy autobusem.
      Powodzenia.

      Usuń