sobota, 2 marca 2013

357 trasa - 02.03.2013

Rzyki Jagódki - Przełęcz Midowicza - Leskowiec - Groń Jana Pawła II - Królewizna - Jaszczurowa Góra - Suszyce - Jamnik - Świnna Poręba.

Beskid Mały. Dawno nie wychodziłem na Leskowiec czarnym szlakiem z Rzyk Jagódek. Pora sobie przypomnieć. Powód ku temu jest, bo w schronisku jest do odebrania naklejka do książeczki Beskidy2.
Dziś do mojej koleżanki i do mnie dołącza jeszcze jedna, zatem w trójkę sobie będziemy całkiem spokojnie dreptać.
Na miejsce startu przyjeżdżamy autobusem MZK z Andrychowa o 8.00. To także jest godzina startu.
Pogoda zapowiada się słoneczna, ale nad Groniem Jana Pawła II widzimy szare mgły. Tak też się stało, że podchodzenie na Przełęcz Midowicza i dalej na Leskowiec odbywało się we mgle. Ten czarny szlak to najkrótsze podejście na Groń, ale też mocno strome, przynajmniej w jego pierwszym odcinku.
Zauważamy nowy znak, na niebieskim tle biała muszla z czerwonym krzyżem w środku. Jak się okazuje, jest to Szlak Beskidzki Św. Jakuba. Będzie nam także towarzyszył na Leskowiec.
Przez moment zastanawialiśmy się, czy nie wejść na Szlak Białych Serc, ale to tylko wydłużyłoby czas.
Przełęcz Midowicza, wśród oszronionych drzew mijamy o 9.28. Jeszcze tu wrócimy idąc z powrotem z Leskowca.
Sam Leskowiec zamglony, więc żadnych widoków dzisiaj, zdobywamy o 9.42.
Potem powrót i wejście na teren kaplicy na Groniu Jana Pawła II. Docieramy o 10.10. Wtedy też nad tym miejscem pokaże się słońce i będzie już z nami do końca.
Miłe to uczucie, kiedy zważy się, że Karol Wojtyła już jako dziecko przychodził tutaj na Jaworzynę (bo tak wtedy nazywała się ta góra) z pobliskich Wadowic i powracał tutaj nawet jako kardynał. Będąc papieżem przeleciał nad Groniem helikopterem.
Czas na schronisko, na odpoczynek i na nalepki, pieczątki. Schronisko już udekorowane wiosennie, mimo, że za oknem sporo śniegu. Spędzimy tu godzinę pomiędzy 10.20 a 11.20.
Dalej wędrówka szlakiem zielonym do Świnnej Poręby i Mucharza. Przepiękna bajkowa sceneria teraz nam będzie towarzyszyć. Tutaj las nie został przetrzebiony, więc w zdecydowanej większości nie będziemy mieć widoków na góry. Mamy jednak co podziwiać wokół siebie.
Królewiznę zwaną dziś Magurką Ponikiewską miniemy o 12.03. Kiedy odbije w lewo szlak żółty nam dotychczas towarzyszący, reszta trasy dzisiejszej będzie dla mnie debiutem.
O 12.32 miniemy Jaszczurową Górę, o 13.13 Suszyce, potem Jamnik i będziemy mogli wreszcie coś więcej zobaczyć w Beskidzie Makowskim i Wyspowym.
Przed nami pokaże się budowana od dziesięcioleci zapora. Będziemy schodzić w stronę drogi między Wadowicami a Suchą Beskidzką. Te tereny do tej pory znałem jedynie z okna samochodów, autobusów.
Ładnie tutaj i cieszę się, że mogłem tutaj być i to w takim cudownym towarzystwie.
Meta na przystanku, według mapy w Świnnej Porębie, a faktycznie na granicy z Mucharzem po stronie tego ostatniego. Kończymy wędrówkę o 13.58, a o 14.04 już odjedziemy stamtąd busikiem do Wadowic.
Przepiękna trasa, cudowne towarzystwo, czego jeszcze więcej można chcieć... Można - dalszych takich tras.

2 komentarze:

  1. Piękna wycieczka...byłam, widziałam, towarzyszyłam...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłe jest wędrowanie w Twoim towarzystwie. Dzięki.

      Usuń