poniedziałek, 16 lutego 2015

497 trasa - 08.02.2015

Naceret - Har Tawor - Kefar Nachum - Tabgha - Jam Kineret - Tiveria - Naceret.

czyli: Nazaret - Góra Tabor - Kafarnaum - Tabgha - Jezioro Galilejskie - Tyberiada - Nazaret.

Podczas grudniowej wycieczki do Wiednia dowiedziałem się od pani pilot o pielgrzymce do Ziemi Świętej organizowanej przez katowickie biuro podróży Mistral. Pani Gabrysia (tak ma na imię) ma być na niej pilotką grupy wiernych z parafii Ducha Świętego w Bytkowie.
Zastanawiałem się długo, jednak w połowie stycznia, po upewnieniu się, że jeszcze są wolne miejsca, zdecydowałem się jechać, właśnie z tą grupą. Stąd ten wyjazd.
Pielgrzymka bardzo ważna dla mnie, gdyż zbliża się jubileusz mojej 500 trasy. Zawsze na "okrągłą setkę" wędrowałem do Jasnogórskiej Pani, którą przed laty wybrałem sobie za Królową i Przewodniczkę moich tras, moich wędrówek. Tym razem kolejną setkę zamknę na terenie Ziemi Świętej.
Tygodniowa pielgrzymka została przeze mnie podzielona na 5 części i oto pierwsza z nich.
Nie ma takich słów, które oddałyby radość i wewnętrzne zaangażowanie w religijny (zasadniczy) wątek tego wędrowania, więc nie będę o tym pisał. To we mnie jest, tkwi mocnymi korzeniami w sercu i prowadzi.
Skupię się za to tutaj, zresztą jak zawsze, na opisie przebiegu danej trasy.
Ojciec zakonnik, nasz tutejszy przewodnik, zwany będzie dalej ojcem pilotem, o godzinie 8.00 zabrał nas z hotelu w Nazarecie do Groty Źródła Zwiastowania, która obecnie znajduje się w prawosławnej cerkwi.
Pierwsze 2 zdjęcia są zrobione z okna naszego pokoju hotelowego w stronę Bazyliki Zwiastowania, do której zresztą podążymy w następnej kolejności. W bazylice, w szczególny sposób nawiedzamy Grotę Zwiastowania. Bazylika posiada kopułę w kształcie odwróconego kwiatu lilii. Jest co podziwiać na wzgórzu, na którym znajduje się bazylika, jak i w niej.
O godzinie 9.45 kierujemy się do autokaru, który zawiezie nas na Górę Tabor, lecz na sam wierzchołek dojechać nie może. Tam zawiozą nas współczesne osiołki, czyli busy. Czas podawany przeze mnie jest według czasu lokalnego, czyli o godzinę wyprzedzający ten obowiązujący w Polsce.
Tabor, góra Przemienienia Pańskiego. To niesamowicie piękne przeżycie, kiedy można namacalnie dotknąć całym sobą miejsca znane z 4 Ewangelii. Toteż mówi się, że odwiedzając miejsca w nich wymienione, jesteśmy świadkami 5 Ewangelii.
Na górze jesteśmy pomiędzy 10.50 a 11.40. Na jednym ze zdjęć, będzie można zauważyć grupę ludzi w białych czapeczkach, to Meksykanie. Będę miał przyjemność wspólnego z nimi zjeżdżania ze szczytu jednym z busików. Ile w nich radości... i już teraz do końca życia piosenka "Celito lindo" kojarzyć będzie mi się z tym wydarzeniem.
Opuszczamy Tabor i zjeżdżamy nad Jezioro Galilejskie. Robimy przerwę na spożycie ryby św. Piotra (13.00 - 13.40), a potem już Kafarnaum i pierwsza msza święta tej pielgrzymki o 14.00 w kościele wybudowanym nad domem św. Piotra. Po mszy wchodzę na teren ruin starej synagogi.
Kolejny punkt to Tabgha (15.15 - 15.45), miejsce w którym Pan Jezus w cudowny sposób rozmnożył chleb i gdzie św. Piotrowi powierzył prowadzenie Kościoła. Jest tam kościół Prymatu św. Piotra.
Nad tym miejscem znajduje się Góra Błogosławieństw, na którą wjeżdżamy o 16.00 i będziemy przez pół godziny. Piękne miejsce, z takim samym kościołem. Dokoła dużo kwiatów, owoców (cytryny, pomarańcze). Widoki na jezioro i otaczające góry. Widać nawet pasmo Wzgórz Golan.
Z Góry Błogosławieństw zjeżdżamy w dół, by teraz łodzią wypłynąć na Jezioro Galilejskie (16.40). Przy dźwiękach naszego hymnu na maszt wciągnięta zostaje polska flaga i będzie powiewać na wietrze wraz z izraelską.
Zaczyna się zabawa. Tym razem "Hava nagila" kojarzyć mi się już będzie na zawsze z tym miejscem.
Niestety popełniam błąd. Chcę skasować jedno nieudane zdjęcie i ... kasuję wszystkie, z całego dnia, w sumie ponad 300 sztuk. Zamarłem w beznadziei... Nieoceniona pani Gabrysia sugeruje mi, że powinienem się zastanowić, bo to jakiś znak. Znalazłem ten znak. Przecież ja tu przyleciałem na spotkanie z Moją Królową i Przewodniczką, a Ona pewnie oczekuje, żebym jeszcze raz do Niej poszedł do Groty Zwiastowania. Właśnie ojciec pilot przekazuje wiadomość, że grota jest czynna do 21.00.
Póki co, kolega, z którym mieszkam w pokoju, sugeruje, żebym na skasowanej karcie nie robił już żadnych zdjęć i oferuje mi swoją. Zdjęcia Tyberiady, do której dopływamy o 17.40 pochodzą już właśnie z tej karty. Szybko się ściemnia. Nadciągają chmury, ale jedna z sióstr, którą potem nazwiemy siostrą pogodynką, zapewnia, że wymodli ładną pogodę dla nas.
Autokar zawozi nas do hotelu w Nazarecie o 18.00 i zaraz po kolacji udaję się samotnie do Groty Zwiastowania. Jak tu teraz pusto i cicho. Powiedziałem Mojej Królowej, że chciałbym odzyskać utracone zdjęcia, przecież one pokazują miejsca, w których Ona żyła. Jestem tam o 19.15. Po krótkiej modlitwie wracam do hotelu, gdzie o 20.00 ma miejsce meta tej trasy, pierwszej z pięciu.
... ale mimo zakończenia, coś jednak się dzieje. Jeden z pielgrzymów , sam od siebie, bez mojej prośby, ściągnął z internetu 3 programy do odzyskiwania skasowanych zdjęć. 2 z nich nawet nie drgnęły, lecz trzeci przez ponad 2 godziny odzyskał ponad 80%, stąd mogę je jednak tutaj wgrać. Zostałem kolejny raz wysłuchany i jak tu nie kochać Królowej i Przewodniczki moich tras. A swoją drogą koledze-pielgrzymowi i jego małżonce dziękuję za to odzyskanie utraconych fotek. Wiem, że tu będziecie zaglądać, więc życzę Wam dużo błogosławieństwa Królowej.
Grota Źródła Zwiastowania
Bazylika Zwiastowania NMP
Grota Zwiastowania
W drodze na Tabor
Góra Tabor
Kafarnaum
Ruiny domu św. Piotra
Góra Błogosławieństw

6 komentarzy:

  1. ...a zdjęcia masz piękne...z tak pięknej wycieczki...pielgrzymki...pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu... zdjęcia skasowane i odzyskane. Dzięki i także pozdrawiam.

      Usuń
  2. Świetna relacja z wędrówki- pielgrzymki- pieknie pokazana na zdjęciach.
    Nie zapomniane przeżycie!
    Pozdrawiamy serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowa... czy świetna? Mogłaby być lepsza, ale mogę pokazać jedynie to, czym dysponuję.
      Miłego wieczoru.

      Usuń
  3. Ach jeszcze raz przejrzałam...foty i zmykam do innej przyjemności...pozdrówka ślę.... a po Warszawie i Kotarzu mam...wiesz co fasok....ach ach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem Twoje piękne zdjęcia z Kotarza. Cieszę się, że ponownie zajrzałaś.

      Usuń